23112014Nowości:
   |    Rejestracja
  • Artykuły redakcyjne

    • 10745003_1015299685162100_483180670_n

      W obronie Grzegorza Brauna i Ewy Stankiewicz

      Kto wstawi się za Grzegorzem Braunem i Ewą Stankiewicz? Wygląda na to, że chyba tylko nieliczni. W każdym razie prawicowy mainstream „Fronda”, „wPolityce.pl”, „wSieci”, etc. odwrócił się do Ewy i Grzegorza plecami, uznając ich akcję w biurze PKW za prowokację i przejaw oszołomstwa, sprzyjający putinowskiej agenturze wpływu. Tak właśnie wypowiadał się w Telewizji Republika prawicowy „celebryta” Łukasz Warzecha, któremu, na tę okoliczność, przypomniały się czasy carskiej Ochrany. To źle wróży, bardzo źle. Zwłaszcza, że Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie odcięło się od uczestników protestu w siedzibie PKW i jak słusznie zauważył Michał Nawrocki we wczorajszym artykule redakcyjnym, na powtórkę Budapesztu w Warszawie trudno liczyć. Tak zwana opozycja „establiszmentowa” wmawia nam, że przy pomocy demokratycznych procedur uda się przejąć władzę.
    • Budapeszt odwołany
    • Nie dajmy się wkręcić „wPolityce.pl”?
    • Nic się nie stało?
  • Media Watch i recenzje

    • Beck

      Sprawa Becka i nie tylko

      Oglądana przeze mnie już raczej z przyzwyczajenia z racji coraz słabszych programów TVP „Historia” zrobiła przedstawienie z tekstów wspomnień Becka i Beckowej. Niestety, lub na szczęście nie obejrzałem całości, ale to, co zobaczyłem zbulwersowało mnie dostatecznie. I nie chodzi o tekst wspomnień, ani nawet o dość żałosne ich zaprezentowanie, ale o komentarz wygłaszany przez jakiegoś „besserwissera”, który wydawał arbitralne oceny działalności ostatniego przedwojennego polskiego ministra spraw zagranicznych. Wyraził opinię o „proniemieckiej” polityce Becka, co miało zachęcić Hitlera do przedstawienia mu roszczeń terytorialnych wobec Polski licząc, że „Beck mu to załatwi”. Jest to stwierdzenie z „oczywistą oczywistością” jak mawiał klasyk nieprawdziwe i uwłaczające człowiekowi, który zapewne popełniał błędy, za które zresztą odcierpiał swoje włączając w to przedwczesną śmierć, ale którego poświęcenie sprawie polskiej nie może budzić jakichkolwiek wątpliwości.
    • Jakie wyniki ogłosi PKW?
    • JERZY TARGALSKI WYBITNY POLSKI FILOSEMITA PODPORA PZPR I WYBORÓW 2014
    • Prestiżowa europejska nagroda dla Kornela Morawieckiego
  • Nowe Technologie i Medycyna

    • 4843b845b6183879417d5d454e641536_large

      Konsole, historia antyczna- Pong

      Na początku był pong… i to było dobre. A raczej na początku był Ralph Baer, człowiek z wizją, który w połowie lat 60. wymyślił sobie iż telewizory, można wykorzystać bardziej interaktywnie. Chciał, by na odbiorniku można było rozegrać pojedynek między dwoma graczami. No ale był to zbyt innowacyjny pomysł i producenci telewizorów nie chcieli inwestować w niego ani pieniędzy ani czasu. Ralph jednak nie poddawał się, zorganizował zespół i sam złożył pierwsze prototypy. W 1968 roku jego konsolki generowały proste go ping-ponga i strzelnice, wykorzystującą pistolet świetlny. Lecz mimo już złożonej i działającej konsoli nadal nikt nie interesował się wynalazkiem. Dopiero po 3 latach notorycznego szukania, Baer znalazł firmę która wyda jego konsole.
    • Zagrożenie z kosmosu
    • Sen o lataniu
    • Czy można zarazić się szaleńswem? (I-II)
  • Praca i Finanse